poniedziałek, 21 stycznia 2013

Pyszna "kafka"

Kupiła sobie baba spieniacz do mleka...... i teraz chla na okrętkę "kafkę" z pianką.

"Kafka" owszem pyszna nie ma sobie równych bo i mleczko aby się spieniło musi mieć 7,5% tłuszczu!!!!!! ale baba "chiba" przesadziła z tym piciem, bo owy napój bogów jakoś nie służy jej wątpliwej figurze......

Chyba muszę się ograniczyć do 1 KAWY W TYGODNIU bo inaczej zrujnuję nie najlepszej kondycji figurę A TU WIOSNA IDZIE, ŻE NIE WSPOMNĘ O LECIE!!!!!!!

sobota, 12 stycznia 2013

Powrót zimy marnotrawnej

Zima wróciła!!!! śnieg sypie jak "gupi" napadało tego całą kupę.... a miało być tak pięknie..... cieplejsze i dłuższe dni i wiosna za winklem.

Moja starsza córka która pracuje w centrum miasta a mieszka w innej części miasta wracała wczoraj z pracy do domu ....... 4 godziny!!!!!!!! (podczas kiedy normalny czas powrotu z pracy do domu to 40-45 min) i wcale nie dlatego że moje miasto jest wielkości miasta Nowy York tylko przez powrót zimy marnotrawnej.

Jak długo opady śniegu będą zaskakiwać służby porządkowe?????? bo jak długo żyję to pamiętam, że zawsze zima zaskakiwała owe służby chociaż nawet małe dziecko wie, że między listopadem a kwietniem jest ZIMA i wtedy właśnie  zazwyczaj pada śnieg, występują mrozy i inne takie anomalia pogodowe.

Tylko pogratulować naszym dzielnym służbom szybkich reakcji w razie oczywistych załamań pogodowych.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Nowy rok

Stary rok mija, nowy stoi u progu, święta minęły i muszę się pochwalić, że udało mi się nie przytyć po świętach …..SUKCES!!!!.

Życzę  wszystkim dużo szczęścia, pomyślności, samych dobrych wydarzeń i aby NOWY ROK wbrew zapowiedziom nie był dla nas kryzysem ani finansowym ani żadnym!!!!!!!!

piątek, 14 grudnia 2012

Odwiedziny

Nawiedziła mnie Milagros i cieszę się, że nie czyni tego zbyt często!!!!!!

Jej wizyty powodują u mnie dół, nie potrafię z nią rozmawiać bo każde nawet niewinne pytanie  uznawane jest za wścibstwo które być może zostanie wykorzystane w formie np. donosu do MOPSU gdzie Milagros jest stałą petentką i mogła by np. potem nie otrzymać jakiejś zapomogi lub wsparcia.

Jak rozmawiać z osobą której należy tylko słuchać i to też z dystansem......

Milagros nie omieszkała potraktować nas swoimi pożal się boże komplementami np. maużonowi powiedziała, że siwieje, starszej córce Funi powiedziała, że schudła i tu chyba to był akurat akt zazdrości bo sama Milagros znacznie przytyła natomiast mi na ucho powiedziała, że z kolei Gwiazda to przybrała na wadze, mnie oszczędziła ..... być może zabrakło jej konceptu.

Przy ostatniej wizycie 5 miesięcy temu Milagros pochwaliła się, że znajoma załatwiła jej pracę właśnie w MOPSIE przy załatwianiu petenetów.

Obecnie umowa się kończy i szanowna koleżanka ma pretensje do znajomej, że załatwiła jej gównianą pracę bo petenci śmierdzieli i biedna Milagros musiała wdychać owe opary, które szkodziły jej na zdrowie tak, że na 116 dni pracy Milagros 52 dni była w pracy natomiast 64 przebywała na zwolnieniu lekarskim........ bez komentarza!!!!!

Świnia i prostaczka to najłagodniejsze określenia jakimi określiła znajomą, która bądź co bądź załatwiła jej pracę, zero wdzięczności ........

Trochę mnie szlak trafił po tych przemyśleniach DAMY i stwierdziłam na głos, że dla niej jak dla Ferdusia z "Kiepskich" nie ma pracy która byłaby w stanie ją zadowolić...... nawet gdyby ją posadzić w kawiarni gdzie miałaby tylko siedzieć, pewnie przeszkadzał by jej zapach np. kawy.

A propos kawy na moje zapytanie co zrobić PANI do picia..... Milagros nie była zadowolona z wyboru herbat jakie jej zaproponowałam (4 rodzaje) w końcu wybrała zwykłą z Sagi, która też była "NIE BAŁDZO", następnie sobie zażyczyła kawę, która też była "NIE BAŁDZO" bo rozpuszczalna i poszła do zlewu, poprzestała w końcu na herbacie z miodem, którą ostatecznie łaskawie wypiła.

Wizytę mam zaliczoną i cieszę się bo następna będzie pewnie dopiero wiosną!!!!!!!!!!!

sobota, 1 grudnia 2012

Dzieci rosną

Gwiazda skończyła osiemnaście lat!!!!!!! i obecnie to nie mam już na stanie MAŁYCH DZIECI.

Jako pełnoletnia obywatelka poszła jak ojciec oddać honorowo krew, nie stchórzyła i jestem z niej dumna.

I w ogóle obecnie gwiazda to już nie ta sama czaszka, agrafka..... jest bardziej zrównoważona, mądrzejsza i chyba większość głupich szaleństw ma za sobą np. jeśli ktoś jeszcze pamięta zamiłowanie do odzieży w motyw czaszki, czy też przyczepianie niezliczonej ilości agrafek do ubrań i to bardzo dobrze chociaż jako doświadczona matka wiem, że przyjdą inne pomysły może mniej głupie i szalone ale i tak będą stawiać w sytuacji, kiedy będę musiała wyjść z inicjatywą aby wybić je z głowy mojej latorośli.

Póki co jestem na etapie, że Gwiazda postanowiła, że w Polsce mieszkać nie będzie........ z jednej strony rozumiem, bo jakie szanse i możliwości daje jej ojczysty kraj ?????? ŻADNE!!!!!!!!! a z drugiej strony jestem matką chciałabym mieć dzieci koło siebie, patrzeć jak sobie układają życie, rodzą i wychowują dzieci, nie chciałabym przeżywać tego wszystkiego na odległość.

Mam nadzieję, że zanim skończy szkoły to zmieni zdanie, bo w to, że coś w naszym kraju się zmieni w tym temacie kompletnie nie wierzę.

Na razie uczy się w liceum ekonomicznym i wbrew pozorom daje sobie radę, bo pierwotny wybór szkoły gastronomicznej kierunek KELNER!!!!! który to w ostatnim momencie zdążyłam jej zmienić nie wypalił, okazało się, że nie do końca jest to to co chciałaby robić w życiu, nowy program tzw. blokowy który został wprowadzony w system nauczania też się nie sprawdził i dzięki bogu nie został wprowadzony do wszystkich szkół jak to było w planach Ministerstwa Oświaty bo dzieciaki sobie nie poradziły z nowym programem i klasa się rozsypała a Gwiazda zmieniła szkołę.

Teraz pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że ta cudowna odmiana jest na stałe a w naszym kraju mimo mojej niewiary zacznie się coś dziać i kraj zacznie dbać o swoje społeczeństwo aby nie uciekało za chlebem i lepszym życiem na banicję, gdzie pewnie będzie im zdecydowanie lepiej ale tęsknoty za miejscem gdzie się urodziło, za bliskimi nie da się zagłuszyć.